October 10th, 2014

Ежи Харасымович. Стихотворения.

Jerzy Harasymowicz
Ежи Харасымович

Brzask w górach
________________________________________
Wyszedłem przed dom
spod nóg runął pejzaż
który zaspał w trawie
listek ćwierknął jak wróbel
W środku lasu
nagle roześmiało się drzewo
to ptaki

Рассвет в горах

Я вышел из дома
из-под ног выпорхнул пейзаж
дремавший в траве
листок цвиркнул как воробей
В глубине леса
внезапно рассмеялось дерево
это птицы


Budzenie się poranku

Najpierw pokaszluje
stara ikona

Potem
dzwonią w piecu

Potem
pieje czajnik

Potem
zaprzęgają stół
krzesła ruszają z kopyta

I dymi kawa
i nowy dzień
otwiera nóż


Пробуждение утра

Сначала покашливает
старая икона

Потом
звякает печь

Потом
поёт чайник

Потом
запрягают стол
кресла перебирают копытами

И дымит кофе
и новый день
раскрывает нож


Droga
______________________________________
Wspominam liście
które sypią się i sypią
z błękitu
Wspominam dziuple
gdzie spała futrzana baśń
Wspominam stertę liści
w której zasnęła młodość
tak mocno, że zbudziła się
za tydzień
Zapach liści szedł mi do głowy
jak wino
Wspominam dziewczyny
które schowały się za drzewem
już na dobre
Wspominam góry
które zostały beze mnie
jak opuszczony dom
z wstawionymi szybami
ze szronu
Wspominam młodość
która została już na wieki
daleko stąd
w bukowym lesie

Дорога

Вспоминаю листья
что сыплются и сыплются
из лазури
Вспоминаю дупло
где спала пушистая сказка
Вспоминаю опавшие листья
в которых уснула молодость
так крепко, что проснулась
только сейчас
Запах листьев ударяет мне в голову
как вино
Вспоминаю девушек
которые спрятались за деревьями
уже навсегда
Вспоминаю горы
которые остались без меня
как опустевший дом
с вставленными стёклами
из инея
Вспоминаю молодость
которая осталась уж навеки
далеко отсюда
в буковом лесу


Nie było już śniegu
________________________________________
W mieście
nie było już zimy
tu w górach
śnieg wskazuje mi jeszcze
twe błękitne ślady
i tropię cię jak sarnę
i pędzisz i nie wiem
czy to chmury skłębione
czy włosy twoje

I przystajesz schwytana
jak łania
w jodłowe gałązki
pożądań

I piersi twe
przedwiośniem są ciężkie

Lecz ty wiesz
i ja wiem
że mogę cię dotknąć
tylko wierszem

Уже не было снега

В городе
уже не было зимы
а тут в горах
снег указывает мне ещё
твои голубые следы
и преследую тебя как серну
и убегаешь и не знаю
это тучи ли спутанные
или твои волосы

И приостановишься схваченная
как серна
еловыми лапами
вожделений

И груди твои
тяжелы предвесеньем

Однако ты знаешь
и я знаю
что могу до тебя дотронуться
только стихами


Notatka księżycowa


Rzeczywiście
tak jak księżyc
ludzie znają mnie
tylko z jednej
jesiennej strony

Лунная заметка

В самом деле
как и луну
люди знают меня
только с одной
осенней стороны
***