November 24th, 2019

Элиза Сегет. Стихотворения.

Eliza Segiet
Элиза Сегет.

Море мглы

В укрытии
я понял,
что нормальность - это
когда лжёшь если захочешь
а не когда ты должен.

Когда еще ?
когда из моря мглы
не выплывают тела .

Нормально это тогда,
когда люди не вредят людям,
а дети не играют в убийства!

- Тате, о чем ты думаешь?
- О войне.
- Почему? Она закончилась.

- Дочка,
в нас -она
останется навсегда.


Буковки

Некоторые думают
что он не способен плакать
- что он сильный
как никто другой.

Это неправда.
Когда он увидел,
как выглядит
написанное на кусочке картона
его имя,
у него потекли слёзы.
- слезы счастья.

А она напевала:
- Тате, тебе не нравится?
Плохие буковки?

Миражи.

Я не отнимаю мечтаний,
они помогают победить зло,
высветляют реальность,
затирают следы стрельбы.

Я не отнимаю мечтаний.
Иногда я ощущаю вкус миндаля,
Хотя на самом деле я
его только припоминаю .

А мои дети?
Что они смогут вспоминать?
Запах горящих тел?
Или голод?
Или, может быть,
наши совместные поездки
к местам
бывшим когда-то.

Я не отнимаю у них мечтаний,
пусть создают миражи.


Eliza Segiet

Morze mgieł

W kryjówce
zrozumiałem,
że normalność jest wtedy,
gdy kłamiesz kiedy chcesz,
a nie gdy musisz.

Kiedy jeszcze?
Gdy z morza mgieł
nie wynurzają się ciała.

Normalność jest wtedy,
gdy ludzie nie krzywdzą ludzi,
a dzieci nie bawią się w zabijanie!

− Tate, o czym myślisz?
− O wojnie.
− Dlaczego? Ona się skończyła.

− Córciu,
w nas −
zostanie na zawsze.

Literki

Niektórzy myślą,
że on nie potrafi płakać,
− że jest silny
jak nikt inny.

To nieprawda.
Kiedy zobaczył
jak wygląda,
napisane na kawałku kartonu,
jego imię,
popłynęły mu łzy.
− Łzy szczęścia.

A ona podśpiewywała:
− tate, nie podoba ci się?
Złe literki?

Ułuda

Nie zabieram marzeń
− pomagają przełamać zło,
rozjaśniają rzeczywistość,
zaciemniają ślady po strzałach.

Nie zabieram marzeń.
Czasami czuję smak migdałów.
Naprawdę
− tylko przypominam go sobie.

A moje dzieci?
Co będą mogły wspominać?
Odór palonych ciał?
Czy głód?
A może właśnie
nasze wspólne wędrówki
do miejsc
teraz nierealnych.

Nie zabieram im marzeń,
− daję ułudę.